Fakty Oświęcim
•
•
Jola Wodniak
Jakie nieprawidłowości stwierdzili kontrolerzy w schronisku?
Dyskusja na temat schroniska, prowadzona głównie w mediach społecznościowych, jest w dużej mierze efektem Bytomia....
Dyskusja na temat schroniska, prowadzona głównie w mediach społecznościowych, jest w dużej mierze efektem Bytomia. To właśnie w tym śląskim mieście dochodziło do wielkich nieprawidłowości. Za ludzkie niedopatrzenia i błędy zwierzaki płaciły życiem. Niechlubnie zapisało się także schronisko w Sobolewie. Jak pisaliśmy już w Faktach Oświęcim w artykule „Kontrolę w schronisku spowodowała nadgorliwość” (dostępny TUTAJ), Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, nakazał przeprowadzenie kontroli wszędzie tam, gdzie wcześniejsze, dokonane przez służby weterynaryjne, wykazały nieprawidłowości. Wtedy w mediach ogólnopolskich, także na żółtych i czerwonych paskach, pojawiły się dwie małopolskie miejscowości: Oświęcim i Tarnów. Ubiegłotygodniowa wieczorna kontrola zlecona przez Krzysztofa Jana Klęczara, wojewodę małopolskiego, nie wykazała na dzień 22 stycznia żadnych nieprawidłowości. Protokół pokontrolny stwierdzał jednak, że te, ujawnione wcześniej, były proceduralne. Kontrolerzy ustalili, że psy i koty w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt Kamyczek w Oświęcimiu, mają dobre warunki i takąż opiekę. Potwierdziła to w miniony poniedziałek Dorota Niedziela, mieszkająca w Kętach wicemarszałek Sejmu i przewodnicząca parlamentarnej Nadzwyczajnej Komisji do spraw Ochrony Zwierząt (NOZ). Posłanka, z zawodu lekarz weterynarii, odwiedziła przytulisko, zajrzała do wszystkich pomieszczeń, przyjrzała się zwierzętom i wydała pozytywną opinię. Czym zatem były stwierdzone we wcześniejszej kontroli nieprawidłowości, które internauci szeroko komentowali, choć nie mieli wystarczającej wiedzy? Raczej błahostką, choć wytrawni pieniacze z pewnością przyczepią się i do nich w mediach społecznościowych. 15 października kontrolę w schronisku Kamyczek przeprowadził Powiatowy Inspektorat (PIW) w Oświęcimiu. Na podstawie analizy zestawienia szczepień psów i kotów kontrolerzy stwierdzili, że „w niektórych miesiącach ilość kotów w schronisku była wyższa, aniżeli maksymalna ilość kotów dopuszczona do jednoczesnego pobytu w schronisku”. Kamyczek oficjalnie jest przystosowany do opieki nad 55 kotami. Tymczasem we wrześniu schronienie w tym miejscu otrzymało piętnaście kotów ponad stan, a w październiku koty. Nie znaczy to jednak, że kocia część schroniska była realnie przepełniona, a warunki i dobrostan zwierząt się pogorszyły. Informacja o przekroczeniu limitu znalazła się jednak w protokole pokontrolnym. Jak nam wytłumaczyła Agnieszka Stachera, powiatowy lekarz weterynarii w Oświęcimiu, maksymalna liczba zwierząt w kojcach bytowych i tymczasowych, jest określona, by ograniczyć zagrożenie epidemii chorób w schronisku. Nieprawidłowości polegały zatem na tym, że pracownicy Kamyczka opiekowali się większa liczbą kotów, niż zakładają to przepisy. Innych, takich jak m.in. zimno, zamarznięta woda w miskach, nieprawidłowe adopcje, niekompetencja pracowników, szeroko komentowanych w Internecie, kontrole PIW i wojewody małopolskiego oraz niezapowiedziany audyt poseł Doroty Niedzieli, nie stwierdziły. Okazało się, że dyskutanci, zachęcani, a nawet prowokowani przez internautów, wywołali coś, co w dzisiejszym języku slangowym określa się dziesięcioliterowym słowem zaczynającym się na literę „G”, którego druga część brzmi „Burza”.
Źródło:
Fakty Oświęcim
Oceń artykuł
/5
( ocen)
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Pozostało: znaków
Pozostało: znaków
Przesuń suwak w prawo, aby odblokować
Weryfikacja zakończona pomyślnie!
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Ładowanie komentarzy...