🌊 Soła: 264 cm NORM ➡️ stab.

Najnowsze aktualności z Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego

wtorek, 20 stycznia 2026 |
Fakty Oświęcim Aleksandra Holowiejczuk

W niedzielę jeden gol, a dziś... trzynaście - FOTO

Była to już piąta odsłona małopolskich derbów. Cztery wcześniejsze kończyły się zwycięstwami...

W niedzielę jeden gol, a dziś... trzynaście - FOTO
W niedzielę jeden gol, a dziś... trzynaście - FOTO
Była to już piąta odsłona małopolskich derbów. Cztery wcześniejsze kończyły się zwycięstwami biało-niebieskich. Pierwsza tercja przyniosła Pasom niespodziewane prowadzenie. Wynikało jednak one przede wszystkim z indywidualnych błędów popełnianych przez gospodarzy.  Wynik, po błędzie golkipera Cracovii Szymona Klimowskiego, otworzył Daniel Olsson Trkulja. To trafienie było zapowiedzią „radosnego hokeja”, prezentowanego przez oba zespoły. W odstępie zaledwie 71 sekund krakowianie wyszli na prowadzenie (drugi gol obciąża konto bramkarza). Po wyrównaniu przez Erika Ahopelto, odzyskali je za sprawą Olli Valtoli (fatalne zagranie kanadyjskiego obrońcy Unii). Druga odsłona zdecydowanie należała do biało-niebieskich. Kluczowe było wykorzystanie podwójnego wykluczenia graczy Pasów. Właśnie w tym okresie oświęcimianie strzelili dwa gole, rozklepując w szkolny sposób defensywę rywali (Daniel Olsson Trkulja, Joe Morrow). Zresztą wcześniejszy gol Ville Heikkinena też padł podczas przewagi. Akurat gra w tym elemencie niewątpliwie cieszy kibiców. Po 40 minutach wynik spotkania wydawał się być rozstrzygnięty. Tymczasem mieliśmy nieoczekiwane emocje. Unia sama „podała tlen” drużynie z Krakowa. Błędy i wykluczenia (kara meczu dla Scarletta) sprawiły, że końcówka była prawdziwie szalona. Comarch Cracovia grając bez bramkarza strzeliła dwa gole i doprowadziła do dogrywki. Podczas dodatkowego czasu grała w przewadze, ale nie zdołała wykorzystać tego handicapu. To się na Pasach zemściło, bo Ołeksandr Peresunko wykorzystał sytuację sam na sam z Klimowskim. Po zwariowanym meczu Unia wygrała ostatecznie za dwa punkty 7:6. Już w najbliższy piątek rozegrane zostaną mecze drugiej kolejki piątej rundy sezonu regularnego. Oświęcimianie wybierają się na Podkarpacie, gdzie zmierzą się STS Sanok. Każdy inny wynik, niż przekonujące zwycięstwo zespołu Roberta Kalabera byłby prawdziwą sensacją. Początek piątkowego meczu w Sanoku zaplanowano na godz. 18. W pozostałych meczach XXXVII kolejki PHL: GKS Tychy - BS Polonia Bytom 5:3 (0:1, 1:0, 4:2) GKS Katowice - STS Sanok 7:2 (3:0, 3:1, 1:1) JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 3:5 (2:1, 0:3, 1:1) Pauzowało: ECB Zagłębie Sosnowiec Unia Oświęcim - Comarch Cracovia 7:6 po dogrywce (2:3, 4:0, 0:3, 1:0 dogrywka) Bramki: 1:0 Olsson Trkulja (Moutrey, Kasperlik) 3.44, 1:1 Maki (Montgomery, Karjalainen) 9.24, 1:2 D. Kapica (Gumiński, Mocarski) 10.35, 2:2 Ahopelto (Heikkinen) 11.04, 2:3 Valtola 12.11, 3:3 Heikkinen (Olsson Trkulja, Soderberg) 23.27, 4:3 Olsson Trkulja (Peresunko, Heikkinen) 30.16, 5:3 Morrow (Kasperlik, Moutrey) 31.37, 6:3 Peresunko (Olsson Trkulja, Moutrey) 37.06, 6:4 Valtola (F. Kapica, Gumiński) 55.36, 6:5 Montgomery (Karjalainen, Jaśkiewicz), 6:6 Karjalainen 59.36, 7:6 Peresunko (Diukow) 64.12. Sędziowali: Andrzej Nenko, Maciej Gąsienica-Makowski (główni), Krzysztof Worwa, Kacper Król (liniowi). Kary: 33 (w tym kara mecze dla Scarletta) i 14. Widzów: 1000. Unia: Tyczyński - Soderberg, Kubes, Moutrey, Olsson Trkulja, Kasperlik - Scarlett, Diukow, Partanen, Heikkinen, Ahopelto - Morrow, Matthews, Peresunko, Galant, Petras - Ziober, Mościcki, Prusak, Prokopiak, Kusak. Trener: Robert Kalaber.
Źródło: Fakty Oświęcim

Oceń artykuł

/5 ( ocen)

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Pozostało: znaków

Pozostało: znaków

Przesuń suwak w prawo, aby odblokować

Przesuń w prawo → ✓ Odblokowane
Weryfikacja zakończona pomyślnie!

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ładowanie komentarzy...