🌊 Soła: 265 cm NORM ➡️ stab.

Najnowsze aktualności z Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego

niedziela, 11 stycznia 2026 |
Fakty Oświęcim Andrzej Rzycki

Sobota dniem przerwy w Rajdzie Dakar - FOTO

Po sześciu długich dniach w samochodach, zawodnicy korzystają dziś z dnia przerwy w stolicy Arabii Saudyjskiej -...

Sobota dniem przerwy w Rajdzie Dakar - FOTO
Sobota dniem przerwy w Rajdzie Dakar - FOTO
Po sześciu długich dniach w samochodach, zawodnicy korzystają dziś z dnia przerwy w stolicy Arabii Saudyjskiej - Rijadzie. W trakcie pierwszego tygodnia Rajdu Dakar załogi Energylandii Rally Team regularnie wbijały się do najlepszej dziesiątki klasyfikacji generalnej. Etapem, który polscy kibice będą długo wspominać, był ten numer cztery. Wtedy to Marek Goczał i Maciej Marton zajęli doskonałe, trzecie miejsce. Wszystkie załogi Energylandii Rally Team na czwartym etapie uplasowały się w najlepszej szóstce, pokonując dziesiątki załóg fabrycznych największych zespołów na świecie. „Jesteśmy na półmetku Rajdu Dakar, a nasza strategia działa. Robimy swoje, krok po kroku, bez żadnych szaleństw, ale zyskując kolejne pozycje. To najważniejsze” - podkreśla Eryk Goczał. W Rijadzie trwa dzień przerwy. Zawodnicy najczęściej poświęcają go na regenerację. Chodzi o to, aby dobrze się wyspać, najeść się i nawodnić organizm. Niektórzy korzystają chociażby z masaży oraz basenu. „Dzień przerwy poświęcamy zazwyczaj na sprawy na które nie ma czasu w trakcie normalnego dnia wyścigu. Ja na przykład chcę posprzątać w kamperze oraz zrobić pranie i się ogolić. Oczywiście chodzi o to, aby przede wszystkim odpocząć. Trzeba się dobrze wyspać, najeść, nawodnić organizm i zresetować głowę. Tego na co dzień nam brakuje. Mamy znakomity zespół w którym panuje świetna atmosfera. Oczywiście mechanicy muszą też zadbać o nasz samochód i przygotować go do drugiego tygodnia rajdu” - tłumaczy Szymon Gospodarczyk. To również dzień na załatwienie innych spraw, jak pranie i sprzątanie. Nie można zapominać o tym, że dzień przerwy jest również czasem intensywnej pracy dla mechaników. Oni muszą w odpowiedni sposób zadbać o samochody i upewnić się, że są one gotowe na drugi tydzień rywalizacji. „Zawsze się śmieję, że mnie ten dzień przerwy w zasadzie nie jest potrzebny. Jazda mnie nie męczy, nawet kiedy mamy do przejechania 900 kilometrów. To dla mnie przyjemność. Kiedyś żartowałem, że moim marzeniem jest Dakar, gdzie mamy sześć dni, później znowu sześć dni... i jeszcze raz sześć dni. Bez żadnych przerw. Natomiast skoro już tutaj jesteśmy to dobry czas, aby przejrzeć samochody i przygotować się do dalszej jazdy” - twierdzi Marek Goczał. „Jeśli chodzi o nas, to przede wszystkim chcemy odpocząć i się zregenerować. Bardzo ważne, aby zadbać o samochód i przygotować go do kolejnych siedmiu etapów. Myślimy o tym co można zrobić lepiej, co zmienić. Nie ciąży na nas presja, chcemy się po prostu dobrze bawić i korzystać z tego, że tutaj jesteśmy. Nie każdemu jest dane startować w tym pięknym rajdzie. W trakcie rajdu czujemy zmęczenie jego trudami, ale tęsknimy kiedy nas tutaj nie ma” - nie kryje Michał Goczał. Dziś zawodnicy korzystają z dnia przerwy, ale wszyscy z tyłu głowy mają już niedzielny powrót do rywalizacji. 11 stycznia na załogi Energylandia Rally Team czeka etap z Rijadu do Wadi Ad Dawasir z piaszczystym odcinkiem specjalnym o długości aż 462 kilometrów.
Źródło: Fakty Oświęcim

Oceń artykuł

/5 ( ocen)

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Pozostało: znaków

Pozostało: znaków

Przesuń suwak w prawo, aby odblokować

Przesuń w prawo → ✓ Odblokowane
Weryfikacja zakończona pomyślnie!

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ładowanie komentarzy...