Fakty Oświęcim
•
•
Andrzej Rzycki
Kapitalny start. Siódmy czas prologu - FOTO
22-kilomerowa trasa prologu była mocno skomplikowana. Choć zazwyczaj tego typu odcinki służą przede wszystkim za...
22-kilomerowa trasa prologu była mocno skomplikowana. Choć zazwyczaj tego typu odcinki służą przede wszystkim za rozgrzewkę, organizator tym razem postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Zawodnicy zgodnie podkreślali, że próba była niezwykle wymagająca. Zarówno pod kątem ukształtowania terenu, zróżnicowania trasy, ale też skomplikowanej nawigacji. Załogi Energylandia Rally Team w komplecie dojechały do mety. Wśród nich najszybszymi byli Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk (VII miejsce). Oznacza to pozycję w ścisłej światowej czołówce, pomiędzy niezwykle doświadczonymi reprezentantami zespołów fabrycznych największych producentów. Eryk i Szymon dzięki temu wzięli udział w ceremonii wyboru pozycji startowych do pierwszego etapu razem z najlepszymi załogami na świecie. Nieco dalej uplasowali się Marek Goczał z Maciejem Martonem oraz Michał Goczał z Diego Ortegą. Oni jednak zgodnie podkreślają, że właściwa część rywalizacji rozpoczyna się dopiero od dzisiejszego etapu. „Na prologu zajęliśmy 7. miejsce, ze stratą zaledwie 14 sekund do zwycięzców. Wzięliśmy udział w ceremonii wyboru pozycji startowych. Jesteśmy w światowej czołówce. To piękne uczucie. Prolog był bardzo trudny, kamienisty. Rrozbiłem szybę, urwałem lusterko, aż kręci mi się w głowie. Ale jestem bardzo zadowolony” - mówi Eryk Goczał. Przed startem organizatorzy ostrzegali, że prolog nie będzie „zwykłą rozgrzewką”. Poprzeczka naprawdę została zawieszona bardzo wysoko. Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk byli jedną z załóg, która miała problemy nawigacyjne. Przez moment zgubili właściwą drogę. „Prolog był naprawdę bardzo trudny. Nie spodziewałem się aż tak skomplikowanej nawigacji już na samym starcie. Trasa była zróżnicowana. Z bardzo technicznymi i kamienistymi fragmentami, ale też z sekcjami, gdzie prędkość nie spadała poniżej 170 km/h. Siódme miejsce to naprawdę świetny czas. Eryk daje z siebie wszystko i wyniki to pokazują” - podkreśla pilot Eryka Goczała, Szymon Gospodarczyk. „Dla mnie najgorszy moment rajdu to zawsze prolog. Jest jeszcze bardzo dużo stresu i emocji. Jesteśmy już jednak na mecie, mamy za sobą pierwsze kilometry i dobrą pozycję startową. Potrzebujemy trochę czasu, aby się rozkręcić i wejść w dobry rytm. Prologi nigdy nie były moją mocną stroną. Czekam już na długie, prawdziwe etapy” - zaznacza Marek Goczał. Dziś (niedziela) rozegrany zostanie pierwszy etap Rajdu Dakar 2026. Na zawodników czeka 213 kilometrów dojazdówki oraz 305 kilometrów odcinka specjalnego. Organizator przestrzega, że szczególnie pierwsza część próby z mnóstwem kamieni będzie niezwykle wymagająca.
Źródło:
Fakty Oświęcim
Oceń artykuł
/5
( ocen)
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Pozostało: znaków
Pozostało: znaków
Przesuń suwak w prawo, aby odblokować
Weryfikacja zakończona pomyślnie!
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Ładowanie komentarzy...