🌊 Soła: 0 cm NORM ➡️ stab.

Najnowsze aktualności z Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego

sobota, 3 stycznia 2026 |
Fakty Oświęcim Andrzej Rzycki

Winy odkupione. Zwycięstwo na „pucharowym kacu”

Mecz sąsiadów zza miedzy miał też charytatywny wydźwięk. Stowarzyszenie Pozytywni wraz z Unią Oświęcim i...

Winy odkupione. Zwycięstwo na „pucharowym kacu”
Winy odkupione. Zwycięstwo na „pucharowym kacu”
Mecz sąsiadów zza miedzy miał też charytatywny wydźwięk. Stowarzyszenie Pozytywni wraz z Unią Oświęcim i Oświęcimskim Sportem S.A. zorganizowali zbiórkę i akcje charytatywne (licytowano koszulkę hokejowej reprezentacji z autografami całej drużyny, kij Unii Oświęcim z sezonu 2023/24 również z podpisami zawodników oraz nartę z podpisami skoczków narciarskich) z których całkowity zysk trafił do Oskarka Osiadłego, chłopca zmagającego się z niezwykle rzadką chorobą Pelizeusa-Merzbachera. Oskarek Osiadły jest znany kibicom jako Oski Boski - uśmiechnięty, dzielny i obecny tam, gdzie gra Unia. Aktualnie trwa liczenie pieniędzy. Po wyrównującym golu Kacpra Prokopiaka, w ramach znanej na całym hokejowym świecie akcji Teddy Bear Toss, na lodzie wylądowały setki pluszowych misiów. Wcześniej jednak do siatki trafili tyszanie. Jeszcze w pierwszej tercji z bliska pod poprzeczkę trafił wychowanek stołecznej Legii - Filip Komorski. Unia odpowiedziała na początku drugiej odsłony i cała zabawa rozpoczynała się od początku. Oświęcimianie byli zdeterminowali, aby zmazać pucharową plamę i wygrać z lokalnym rywalem w regulaminowym czasie. Prowadzenie udało się wreszcie objąć w 35 minucie, kiedy gospodarze mieli o jednego zawodnika więcej na lodzie. Przed bramkę strzeżoną przez Tomasa Fucika zagrał Ołeksandr Peresunko, a kanadyjski napastnik - Nick Moutrey sprytnie strącił krążek do siatki. Wynikiem 2:1 zakończyła się druga tercja. Najciekawsze i najlepsze w wykonaniu biało-niebieskich było końcowe 20 minut, choć rozpoczęło się od wyrównującego gola autorstwa Alana Łyszczarczyka w przewadze. Później jednak trafiali już tylko podopieczni Roberta Kalabera. Najpierw Nick Moutrey nastrzelił Tomasa Fucika i zrobiło się 3:2. Unia poszła za ciosem. W podbramkowym zamieszaniu podwyższył Roman Diukow, a piątego gola strzelił Erik Ahopelto. Fin w szkolny sposób wykorzystał sytuację jeden na jeden. Już w niedzielę oświęcimianie zmierzą się z innym pretendentem do mistrzowskiego tytułu. Biało-niebiescy wybierają się do Katowic na spotkanie z miejscową „Gieksą”, która dziś ograła zdobywcę Pucharu Polski z Jastrzębia 5:3. W pozostałych meczach XXXI kolejki PHL: Comarch Cracovia - STS Sanok 7:3 (2:2, 3:1, 2:0) GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie 5:3 (3:2, 1:1, 1:0) KH Energa Toruń - BS Polonia Bytom 2:4 (0:0, 1:1, 1:3) - rozegrany awansem Pauzowało: ECB Zagłębie Sosnowiec Unia Oświęcim - GKS Tychy 5:2 (0:1, 2:0, 3:1) Bramki: 0:1 Komorski (Viitanen) 11.30, 1:1 Prokopiak (Mościcki, Kubes) 21.28, 2:1 Moutrey (Peresunko, Morrow) 34.56, 2:2 Łyszczarczyk (Viitanen) 41.31, 3:2 Moutrey (Olsson Trkulja, Peresunko) 41.56, 4:2 Diukow (Partanen, Ahopelto) 48.31, 5:2 Ahopelto 50.29. Sędziowali: Paweł Breske, Marcin Polak (główni), Michał Gerne, Sławomir Szachniewicz (liniowi). Kary: 4 i 8 minut. Widzów 3500. Unia: Lundin - Soderberg, Morrow, Moutrey, Olsson Trkulja, Peresunko - Scarlett, Diukow, Partanen, Heikkinen, Ahopelto - Florczak, Kubes, Kasperlik, Galant, Kusak - Mościcki, Matthews, Krzemień, Prokopiak, Prusak. Trener: Robert Kalaber.
Źródło: Fakty Oświęcim

Oceń artykuł

/5 ( ocen)

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Pozostało: znaków

Pozostało: znaków

Przesuń suwak w prawo, aby odblokować

Przesuń w prawo → ✓ Odblokowane
Weryfikacja zakończona pomyślnie!

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ładowanie komentarzy...